czwartek, 8 listopada 2007

Przewrotki na W-F'ie

Z cyklu opowieści Jacka.
Robienie przewrotek to dla niektórych chłopców w liceum pięta Achillesowa, co jeden to gorzej.
Jacek: Trzeba założyć kółko zainteresowań "Sprawni Inaczej". Ja zostanę przewodniczącym.
(...)
Na drugiej lekcji zawody w wbijaniu piłki do siaty do kosza, Maciek próbuje wbić piłkę do kosza dobre 10 minut. Ja (Jacek) i Leszek stoimi oparci o siebie i się śmiejemy a Maciek dalej odbija; cała męska część klasy już leży.
Jacek: Oo, Patrzcie! Coraz lepiej mu to idzie.
Leszek: Ooo, coraz bliżej.
I w tym wlaśnie momencie Maciek odbił piłka na korytarz (3 metry na prawo od kosza).

Brak komentarzy: